„Pani od obiadów” – recenzja biografii Lucyny Ćwierczakiewiczowej Marty Stokfisz

Ostatnio wpadło w moje ręce sporo książek kulinarnych i okołokulinarnych i pochłaniam je jedna za drugą! Kiedy zobaczyłam na półkach pozycję „Pani od obiadów” Marty Stokfisz, bardzo chciałam ją przeczytać. To biografia królowej polskiej kuchni, takiej kulinarnej influencerki wieku XIX – Lucyny Ćwierczakiewiczowej, której porad słuchały wszystkie młode mężatki i panny na wydaniu.

"Pani od obiadów" - recenzja biografii Lucyny Ćwierczakiewiczowej

Mistrzyni polskiej kuchni – czyli życie Lucyny Ćwierczakiewiczowej

Lucyna Ćwierczakiewiczowa była jedyna w swoim rodzaju. Warto przeczytać jej biografię, nawet jeżeli nie interesuja nas kulinarnia. Bo choć książka przeplatana jest recepturami mistrzyni, pochodzącymi z jej książek kulinarnych to jest to również doskonały przykład przedsiębiorczości i kobiecej siły. Kobieta samodzielna i wyzwolona, choć szczęśliwa mężatka (przy drugim małżeństwie), która rządzi wszystkimi dookoła, ma cięty język i zarabia krocie na swoich wydawnictwach. Gra pierwsze skrzypce na przyjęciach, bywa na salonach i nieustannie zaskakuje swoją niesamowitą wiedzą o gotowaniu i prowadzeniu domu. Jednocześnie filantropka, działająca charatatywnie.

„Pani od obiadów” to zwięzły portret niezwykle silnej kobiety, która wyprzedzała swoje czasy. Kobiety z pasją, która na obiad serwowała co najmniej 3 dnia i edukowała społeczeństwo na temat higieny. Jej książki kulinarne i kalendarze posiadały wszystkie mieszkanki XIX-letniej Polski. Oprócz tego autorka pokazuje nam ją jako ciepłą i dobrą żonę, najlepszą przyjaciółkę swojego drugiego męża.

Książka pisana jest przystępnym językiem, choć momentami zbytnio idzie w starą szkołę pisania biografii. Brakuje mi tutaj trochę polotu, uplecenia życia bohaterki w taki sposób, jakbyśmy czytali powieść. Tutaj mamy dobry warsztat biograficzny. Ale najwazniejsza jest historia, którą warto poznać. Wydawnictwo Literackie stworzyło ponadto piękną ksiązke – każdy rozdział przeplatany jest pięknym zdjęciem dawnej Warszawy. Czyta się nostalgicznie, czyta się dobrze!

"Pani od obiadów" - recenzja biografii Lucyny Ćwierczakiewiczowej


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.