Tajlandia łyżką i widelcem

Nazwa bloga nie wzięła się znikąd. To podkreślenie mojej miłości do jedzenia. Bo o jedzeniu myślę zawsze i wszędzie. I dla jedzenia też podróżuję. Dla tych mniej lub bardziej nieznanych smaków, odkrywania nowych połączeń, smakowania trudno dostępnych w Polsce składników i poznawania innej kultury jedzenia. Potrafię zatrzymywać się na każdym stoisku, i próbować kolejnych potraw, nawet jak już nie mam absolutnie miejsca w brzuchu. Z ciekawości, z pasji, z potrzeby doznań. W styczniu miałam niezwykłe szczęście odwiedzić kraj, o którym – głównie pod kątem kulinarnym – marzyłam od lat. Tajlandię zwiedzałam łyżką i widelcem – wąchając, smakując i rozkoszując się jej smakiem.

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Jak jedzą Tajowie?

Właśnie łyżką i widelcem. Bo w Tajlandii noża się nie podaje. Wszystko jest pokrojone na takie kawałeczki, żeby nikt o nóż nie prosił. Albo na patyku. Albo do jedzenia rękami. Pałeczki podaje się bardzo wyjątkowo. Ale najważniejszy jest smak, a raczej doskonałe ich połączenie – słodki, słony, kwaśny, gorzki, umami. Do tego świetnie zbalansowana z tym wszystkim ostrość. To jedna z moich ulubionych kuchni świata, więc pobyt w Tajlandii był dla mnie rajem nie tylko ze względu na temperaturę, palmy i szmaragdowe morze.

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Ostrość można dopasować pod siebie. Tajowie specjalnie dla turystów serwują wersję „not spicy” i z podziwem patrza na tych, który proszą o tę pikantną wersję. A każda z nich można jeszcze podkręcić – co jako fanka ostrych smaków wciąż czyniłam. Na stolikach zawsze stoją : chilli, orzeszki, sos rybny i cukier. Tak, cukier. Bo Tajowie wszystkie wytrawne dania balansują cukrem, a do większości słodkości dodają odrobinę soli. Balansowanie smaków to główna nauka, która wyciągnęłam z warsztatów kulinarnych w Chiang Mai.

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Mistrzowie street food’u

Tajlandia to przede wszystkim smaki ulicy. Jedzenie jest serwowane z ulicznych kuchni, z kuchni przy motocyklach lub rowerach, w woreczkach, na patyku, w budkach. Często też z domowych garaży, w których zaaranżowana jest kuchnia. Naczynia najczęściej myte również na ulicy, w wielkich miskach. To wszystko tworzy niesamowity klimat street food’u. Street food’u, którego się nie zapomina. Polski Sanepid chyba padłby na zawał serca na sam widok. I by żałował, bo to jedzenie jest absolutnie doskonałe.

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Ze street foodu słynie przede wszystkim Bangkok, z którym od teraz po wieki wieków kojarzyć będzie mi się zapach (?) sosu rybnego. Może do najprzyjemniejszych on nie należy, ale oznacza pysznego Pad Thaia albo stir fry. A te dwa dania można jeść i jeść, bo te smaki się nie nudzą. Szczególnie Pad Thai koniecznie trzeba spróbować właśnie w Bangkoku, bo tutaj chyba jest najbardziej popularny. Jeden z najlepszych serwują w Thipsamai Pad Thai (Maha Chai Rd). Trzeba swoje odstać w kolejce, ale warto. Ten pad thai jest dosłownie zawinięty w omleta!

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Kawałek dalej, na tej samej drodze znajdziecie niesamowitą perełkę – Raan Jay Fai, nagrodzona gwiazdką Michelin. Ponad 70-letnia Jay Fai przygotowuje niemal wszystko samodzielnie na kuchni położonej na powietrzu. Cała scena wygląda jak ze steam-punkowej powieści. Jay stoi wśród buchających ogniem patelni w wielkich rękawicach i goglach na oczach, z zapałem przygotowując potrawy. Jeżeli chcecie spróbować słynnego omleta z krabem pamiętajcie o rezerwacji. My nie pamiętałyśmy i skończyło się na podziwianiu. Co ciekawe – sama Jay z chęcią by gwiazdkę Michelina zwróciła (poczytacie o tym tutaj).

A co z tymi robakami? Rzeczywiście w Bangkoku, szczególnie na Khao San Road spotkacie masę „szaszłyków” z nabitymi skorpionami i innymi robakami. To jednak podobno głównie chwyt turystyczny – Tajowie raczej takich smakołyków nie jedzą. 

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Gościnność

Tajowie są chyba najmilszym narodem świata. Nigdy nie spotkałam tak przyjaźnie nastawionych ludzi, którzy ogromnie cieszą się z tego, że chcemy próbować ich potraw. Szczególnie doświadczyłam tego w Ayutthayi na targu nocnym. Ogromna przestrzeń zastawiona stoiskami z niesamowicie tanim i pysznym jedzeniem. Aż mnie bolał fakt, że mam tylko jeden żołądek. Ale najbardziej niesamowite było to, że sprzedawcy z uporem maniaka dawali mi za darmo spróbować ich przysmaków – nawet, kiedy chciałam za nie zapłacić. I robili to z tak rozbrajającym uśmiechem, jakby sam fakt chęci spróbowania tych przysmaków stanowił dla nich komplement. Więc próbowałam i kupowałam jeszcze więcej. A potem dotoczyłam się do hotelu i zapiłam piwem Chang.

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w TajlandiiTajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

 

Czego koniecznie spróbować w Tajlandii

Najlepiej wszystkiego! Ale jest to niestety niemożliwe. Każde miejsce ma swoje charakterystyczne smaki, chociaż wszystkie są do siebie generalnie podobne. W Bangkoku czeka na Was street food i dużo kurczaka i wszelkiego rodzaju mięsnych kulek. W Kanchanaburi znajdziecie sporo chińskich naleciałości, ale wciąż rządzi curry i spicy papaya salad. W Auythhaya szykujcie się na mnóstwo słodyczy – musów, puddingów i tak – również mięsnych kulek. Chiang Mai jest już bardziej europejskie – znajdziecie tutaj kuchnie całego świata, ale ja i tak stawiałam na tajskie. To mi się nigdy nie znudzi. Południe i wyspy to oczywiście owoce morza – przepyszne krewetki (zjadłam ich chyba miliony), kalmary (grillowane w całości), ośmiornice…

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Generalnie szykujcie się na kurczaka, owoce morza i ryż. Do tego dużo sosu rybnego, bazylii tajskiej, aromatycznych przypraw, chilli i kaffiru. Łapcie w ręce kokosa, świeże owocowe koktajle i zajadajcie z puddingami, pandanem i placuszkami. Zapijcie to wszystko Matcha Latte albo Thai tea Latte, a na końcu relaksujcie się z zimnym piwem w Chang w ręce.

A o najlepszych dla mnie tajskich potrawach musze chyba przygotować kolejny wpis, bo zaraz zrobi się doktorat.

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Warsztaty kulinarne

Jeżeli choć trochę lubicie gotować, to będą w Tajlandii koniecznie musicie zapisać się na warsztaty z kuchni tajskiej! Ja polecam serdecznie Asia Scenic Thai Cooking School (http://www.asiascenic.com/) – możecie zapisać się na całodniowy kurs na farmie albo kilku godzinny w mieście. Ja miałam czas tylko na ten drugi, a i tak przerósł moje oczekiwania. Najpierw zostaliśmy zaprowadzeni na targ, wyjaśniono nam czym są te wszystkie cudowne rzeczy na straganach i co warto kupować, a co jest tylko łapką na turystów. Pokazano, jakie zioła i warzywa są hodowane w ogrodzie za szkołą i nauczono gotować podstawowych potraw tajskich. Po powrocie do Polski od razu zaopatrzyłam się w sos rybny i ostrygowy, a stir-fry robię co najmniej raz w miesiącu.

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

 

Czy jedzenie w Tajlandii jest bezpieczne?

Absolutnie nie musicie się bać tajskiej kuchni! Chociaż prawdą jest, że jeżeli macie słaby żołądek, to możecie się nabawić kilku zatruć. Niestety zasady higieny nie są wszędzie przestrzegane, ale np. nigdzie nie poczułam smrodu zgniłego mięsa (mimo, ze nie stoi w lodówkach). Ja nie miałam większych problemów, ale znam osoby – ważne, aby mieć przy sobie żel antybakteryjny i myć ręce. I nie pić wody z kranu. Tajowie mają całkiem inna od naszej florę bakteryjną. Nie musicie bać się picia pysznych i kuszących koktajli owocowych (które kosztują grosze!). Dodawany do nich lód jest bezpieczny – Tajowie nie mrożą wody z kranu, a korzystają z lodu syntetycznego. Należy tylko zwrócić uwagę na to, aby do Waszych koktajli nie była dodawana woda. A jak znudzą Wam się te wszystkie mixy, na każdym rogu można poprosić o świeżego kokosa ze słomką. Aż serce boli, że nie dostaje się do tego łyżki, żeby wyjeść po wypiciu wody soczysty miąższ. Takie cudowne napoje mamy za 3-5 zł. Tutaj łatwo jeść i pić niemal bez przerwy.

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

 

Tajlandia łyżką i widelcem - co zjeść w Tajlandii

A już niedługo przygotuję dla Was wpis o tym, czego koniecznie spróbować będąc w Tajlandii. Wszystko w jednym poście się nie zmieści!



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.