„Tak dziś jemy” – czyli niesamowicie ciekawa biografia jedzenia autorstwa Bee Wilson

Jak zmieniało się podejście do odżywania na przestrzeniu lat? Dlaczego jemy całkiem inaczej niż nasi dziadkowie i ciągle chcemy więcej? Czy nadmiar pożywienia poprawia nasze zdrowie czy tez wręcz odwrotnie? I wreszcie – czy na Islandii da się wyhodować banany? Na te i inne pytania opowiada Bee Wilson w świetnej książce „Tak dziś jemy”. To jedna z lepszych pozycji na temat odżywiania i żywności, jaką zdarzyło mi się przeczytać. Niesamowicie ciekawa biografia jedzenia – czyli o tym, jak rewolucja żywieniowa zmienia nasze ciała, życie i świat. Ja jestem nią absolutnie zachwycona (ksiązką, nie rewolucją :)!

"Tak dziś jemy" - czyli niesamowicie ciekawa biografia jedzenia autorstwa Bee Wilson

Świetna lektura o rewolucji żywieniowej

Bee Wilson opowiada na niemal 500 stronach o żywieniu i naszym podejściu do niego. Brzmi nudnie? A jest wręcz przeciwnie! Autorka w sposób niesamowicie ciekawy opowiada o tym, jak jadło się kiedyś i co się zmieniło na przestrzeni lat na tyle, że na nasze talerze kładziemy kompletnie co innego niż nasze babcie.

Znajdziemy tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących np. tego dlaczego mamy tendencję do objadania się, kim sa chudo-tłuste dzieci, czy za upieczenie złej jakości chleba można było kiedyś dostać mandat i czy można zjeść banana wyhodowanego na Islandii. Przeczytamy także o tym, dlaczego nagle ludzie postanowili fotografowac wszystko, co zamierzają zjeść (tak, to o mnie 😀 ) i jak to się stało, że dla innych czas stał się dużo ważniejszy niż pełnowartościowy posiłek.

Dotykane są tu również bardzo ważne tematy – a mianowicie to, dlaczego tak trudno jeśc nam zdrowiej i kogo to wina. Jak reklamowane sa produkty słodkie i niezdrowe i jak wysokie ceny mają zdrowe warzywa. Znajdziemy informacje o tym, w jaki sposób rzady niektórych z państw walczą z otyłością swoich obywateli – przeczytamy równiez o niezwykłym brytyjskim przedszkolu, w którym dzieci uczą się rozpoznowania gatunków jabłek i są wychowywane w ogromnym szacunku do prawdziwej, nieprzetworzonej żywności. Autorka otwiera oczy także na problemy z zaburzeniem odżywiania (tzw. ortoreksję) związane z coraz to bardziej modnymi dietami eliminacyjnymi i zwraca uwagę na ich niebezpieczeństwo.

Ta ksiązka nie szokuje, ale otwiera oczy na to, czego wiele z nas nie chce widzieć. Na to, jak bardzo ilość i ogrom informacji a temat żywienia miesza nam w głowach i jak niska jego jakośc negatywnie wpływa na nasze zdrowie oraz jak kreuje okropną nierównośc między biednymi a zamożnymi. To również szalenie pasjonujący reportaż na tematy związane z zywieniem – jest tu trochę o weganiźmie, o sproszkowanym jedzeniu, o samozwańczych ekspertach żywieniowych.

Moim zdaniem to książka, która powinni przeczytać wszyscy i jestem ogromnie wdzięczna autorce za to, że ja napisała. Chylę czoła, biję brawo i polecam każdemu.

Ksiązka Wydawnictwa SQL.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.