Najlepsze wegańskie gofry z fasoli z owocami

Robiliście kiedyś … gofry z fasoli? To moje ulubione gofry, są mega chrupiące, przepyszne, a smak fasoli nie jest w nich w ogóle wyczuwalny! Są całkowicie wegańskie, ale możecie je też przygotować w wersji nie-wege, używając zwykłego nabiału. Tym przepisem uchylam dla Was rąbka tajemnicy, bo podobny znajdziecie w moim e-booku „Słodki przemyt”, w którym zdradzam Wam, jak przemycać więcej warzyw w swoich deserach i ciastach. Jeszcze taniej kupicie go w zestawie z e-bookiem „Wege obiad w 20 minut”.

gofry z fasoli

Gofry z fasoli z owocami

Rodzaj: wegańskie

Czas przygotowania: 20 minut

Ilość porcji: 2-4

Składniki:

  • 1 puszka 250 g fasoli białej
  • 130 ml mleka kokosowego lub innego
  • 140 g mąki orkiszowej lub pszennej
  • 2 łyżki syropu klonowego + więcej do podania
  • 4 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 szczypta soli

Składniki do podania:

  • 150 g jogurtu sojowego lub greckiego
  • 150 g malin i borówek
  • 1 łyżka pokruszonych pistacji

 Przygotowanie:

  •  Fasolę odsączamy i blendujemy z mlekiem, mąką, 2 łyżkami syropu klonowego, olejem i proszkiem.
  • Gofrownicę natłuszczamy i dobrze rozgrzewamy. Wykładamy ciasto (jest dość gęste) i pieczemy 5-7 minut, studzimy na kratce.
  • Gofry podajemy z jogurtem, owocami, pokruszonymi pistacjami, polane syropem klonowym. 

Takie gofry są bardzo proste w przygotowaniu i stanowią idealny komfort food! Będą świetne zarówno w upalny dzień na śniadanie, jak i na deser w chłodne wieczory. Wtedy nic tylko położyć się z termoforkiem na brzuchu i wcinać pyszny i na dodatek zdrowy deser!

Gofry z fasoli

A jak zrobić takie zdjęcia?

Interesuje Was, jak zrobiłam te zdjęcia? W obu przypadkach użyłam tła winylowego, imitującego płytki i fotografowałam w świetle dziennym, oba na statywie. Podobne zdjęcia dacie radę zrobić dobrym telefonem, ale najlepszy będzie jednak aparat cyfrowy – lustrzanka lub bezlusterkowiec. Ja użyłam bezlusterkowca Sony A7III. Pierwsze zdjęcie zrobiłam z góry, używając obiektywu Sigma Art 24-700 mm, który zwykle używam do flatlay. Drugie robiłam z obiektywem Sony 90 mm macro, który uwielbiam! W obu wypadkach fotografowałam sama siebie, czyli użyłam tutaj samowyzwalacza.

Żeby pokazać apetyczność dania, oba zdjęcia robione są dość blisko – macro doskonale pokazuje strukturę, chrupkość gofra i soczystość owoców. Flatlay pokazuje szerszy plan i zastawiony stół, ale zauważcie, że nadal głłównym bohaterem są gofry. Jeżeli chcecie robić jeszcze szersze kadry, wówczas ma to sens przy większej ilości dań, suto zastawionym stole. W fotografii kulinarnej drony zostawcie w szafce, chyba, że fotografujecie piknik i zaczynacie od zbliżenia na stół i odlecenia, żeby pokazać piękne miejsce, w którym ucztujecie 🙂

Smacznego!



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *